Żarty z sieci

H&K Agencja Nieruchomości

6/4/20263 min read

PARĘ UŚMIECHÓW I ŚMIECHÓW TROSZKĘ

ZAPRASZAMY

Złoty standard opisu
Jak brzmi prawdziwy słownik agenta nieruchomości?

  • "Przytulne" = ma 15 metrów kwadratowych.

  • "Mieszkanie z potencjałem" = ruina do generalnego remontu.

  • "Blisko centrum" = pociągi słychać przez całą dobę.

  • "Cicha okolica" = cmentarz jest tuż za oknem.

Z życia wzięte
– Dzień dobry, szukam mieszkania. Moje wymagania to: balkon, widok na morze i cisza.
– Oczywiście! Mamy idealną willę, która spełnia wszystkie kryteria.
– Naprawdę?!
– No tak... Balkon jest, morze widać przez lornetkę z dachu podczas sztormu, a cisza... zapanuje, gdy sąsiedzi się wyprowadzą!

Trudne pytania

Klient ogląda dom z agentem nieruchomości i pyta podejrzliwie:
– Proszę mi powiedzieć szczerze, czy w tym domu straszy?
– Panie! Przecież agencja nie ukryłaby takiego atutu! To kosztowałoby dwa razy więcej!

Dowcip o bezdomnych

Rozmawiają dwaj bezdomni:
– A gdybyśmy tak kupili sobie po jednym apartamencie?
– Świetny pomysł. Kupimy za bitcoiny.
– Co to znaczy bitcoin?
– A co to znaczy apartament?

Najdziwniejsze mieszkanie świata

Fąfara kupił przez Internet mieszkanie, którego nie mógł wcześniej obejrzeć osobiście. Otwiera drzwi, wchodzi do środka, staje w przedpokoju – a tu kuchnia. Wchodzi do pokoju – a tam też kuchnia. Wchodzi do drugiego pokoju – znów kuchnia. W łazience kolejna kuchnia, a w kuchni – kuchnia! Tak go to zestresowało, że położył się na łóżku, oczywiście w kuchni.
Budzi go telefon od osoby, od której kupił mieszkanie i słyszy:
– Przepraszam, że niepokoje.

Sprzedaż apartamentu

Fąfara przeczytał ogłoszenie o sprzedaży apartamentu i postanowił zobaczyć mieszkanie. Umówił się na spotkanie i przyszedł.
– Dzień dobry ja w sprawie tego apartamentu. Czy mógłbym go obejrzeć?
Po chwili właściciel nieruchomości oprowadza go po luksusowo umeblowanych pokojach. Mieszkanie bardzo mu się spodobało i chciał jeszcze obejrzeć toaletę. Podchodzi do drzwi i ciągnie za klamkę, jednak drzwi nie chcą się otworzyć. Właściciel mówi:
– Tu jest kontakt. Jak pan zapali światło, drzwi automatycznie się otworzą.
Fąfara nacisnął, zapaliło się światło i otworzyły się drzwi. Wszedł do środka, przy okazji wysiusiał się. Chce wyjść, naciska na klamkę, ale drzwi nie chcą się otworzyć. Wali w drzwi, szarpie za klamkę – nic. Wreszcie słyszy głos właściciela apartamentu:
– Zapomniał pan spuścić po sobie wodę, bez tego drzwi się nie otworzą.
Spuścił wodę, drzwi same się otworzyły. Po chwili Fąfara pyta właściciela:
– Takie piękne, nowoczesne mieszkanie. Dlaczego chce je pan sprzedać?
– No wie pan, raz wody nie ma, raz prądu…

Solarium obok mieszkania

Do Spółdzielni Mieszkaniowej przyszło pismo od Iksińskiego:
„Naprzeciw mojego okna znajduje się przebieralnia solarium. Z mojego okna widać nagie ciała i to mnie rozprasza. Nie można coś z tym zrobić?”
Pod wskazany adres przyszła komisja ze spółdzielni. Spoglądają przez okno.
– Nic nie widać.
Iksiński:
– Niech pan wejdzie na szafę.
– Wszedłem, nadal nic nie widać.
– Niech pan się przesunie w lewo.
– Już. Nic nie widać.
– Jeszcze trochę w lewo.
Przedstawiciel znów przesuwa się w lewo i z hukiem spada na podłogę.
Iksiński:
– Widzi pan!? A ja tak mam cały dzień!

Pieniądze za sprzedaż apartamentu

Polak sprzedał apartament w Warszawie za gotówkę. Przyjeżdża do banku w Szwajcarii, żeby wpłacić pieniądze, bo słyszał, że tu jest najbezpieczniej. Podchodzi do kasy z walizeczką, rozgląda się nerwowo i cicho mówi do kasjera:
– Proszę pana, chciałem wpłacić 400 tysięcy dolarów.
Kasjer:
– Niech pan się tak nie rozgląda. Takiej małej kwoty nie trzeba się wstydzić.

Kłopotliwi sąsiedzi

Stefan zwierza się koledze:
– Nasze nowe mieszkanie ma jedną wadę. U sąsiadów słychać wszystko, co mówimy.
– Może powiesisz na ścianie gruby dywan?
– Ale wtedy my nie będziemy słyszeli, co oni mówią!

Wynajęte mieszkanie

Student pokazuje kolegom mieszkanie, które wynajął. Na ścianie wisi wielki, mosiężny gong z młotem.
– Co to jest?
– Zegar.
– Zegar? A jak on działa?
Student podchodzi do gongu, bierze do ręki młot i z całej siły wali nim w gong.
W całym bloku słychać przerażający dźwięk, po którym ktoś krzyczy:
– Ciszej idioto. Jest piętnaście po drugiej w nocy!

Włamywacz w mieszkaniu

Środek nocy, mieszkanie gdzieś na przedmieściu. Ubrany na czarno włamywacz budzi właściciela, ten się budzi i pyta:
– Kim pan jest?
– Włamywaczem.
– Czemu mnie pan budzi?
– Chciałem pana o coś zapytać.
– Słucham.
Włamywacz oświetla latarką mieszkanie.
– Jak pan może w takim bajzlu mieszkać?

Kontakt

Jesteśmy do Państwa dyspozycji siedem dni w tygodniu

© 2025. All rights reserved.